Beskid Śląski rowerem w zimę

Beskid Śląski rowerem w zimę

Beskid Śląski rowerem w zimę

Beskid Śląski rowerem w zimę, tak ale oczywiście nie wszędzie i nie zawsze. Jazda rowerem zimą po górach jest dosyć specyficzna, a przede wszystkim o wiele cięższa niż o innych porach roku. Wiele osób kończy sezon rowerowy jeszcze przed pierwszymi opadami śniegu. Może i nawet dobrze, bo zima (mamy na myśli taką ze śniegiem) to nie jest odpowiedni czas aby jeździć rowerem po górach. Oczywiście zdarzają się wyjątki i zimowe kręcenie może być świetną zabawą.

Wpadaj na pierwszą sobotę.

Zimą jest zimno

Najgorsze co może się przydarzyć na wyprawie rowerowej zimą w górach jest przemarzanie stóp i doni. Ciepłe rękawiczki, 2 pary skarpet skutecznie trzymają ciepło jakiś czas. Między innymi dlatego też nie ma co porywać się na dłuższe dystanse. Jazda w okolicach -2° powyżej 2h raczej nie należy do przyjemnych. Niewątpliwie najważniejsze jest utrzymanie dobrego krążenia w stopach i dłoniach. Dobrze jest profilaktyczne co jakiś czas zejście z roweru i przejście kilkudziesięciu metrów i się rozruszać. Jeżeli w trakcie jazdy zaczynacie przemarzać, to jest mała szansa, że będzie lepiej.

Rower na zimę

Najczęściej można spotkać się z opiniami, że na zimę to tylko opony z kolcami, a jak śnieg to tylko Fatbike. Tak widziałem i jedno i drugie, ale tylko na zdjęciach. Nigdy na górskich szlakach. Nie spotkałem też nikogo, żeby ktoś miał jakieś zimowe udziwnienia w swoim rowerze. Oczywiście przy większych mrozach można poczuć, że oleje w amortyzatorach są gęstsze, linki czasem przymarzają i coś czasem nie działa poprawnie, jednak są to raczej mało istotne szczegóły nie odczuwalne w trakcie jazdy.

https://beskidyrowerem.eu/sklep/

 

Śnieg

Jest taki po którym można jechać i jest taki po którym jechać się nie da.  Dosyć fajnie jest po pierwszych opadach, kiedy pokrywa jest w granicach 5cm. Im tego śniegu więcej tym jedzie się ciężej.  Na świeżym nieubitym śniegu w granicach 10cm możecie zapomnieć o jeździe. Tak samo w śniegu rozdeptanym czy roztapiającym się jazda. O ile jest ona możliwa, z przyjemnością nie ma nic wspólnego. Bardzo dobrze jedzie się po śniegu ubitym i dobrze wydeptanych przez turystów. Jednak im wyżej tym ścieżki są węższe. Utrzymanie się 20-30cm pasie, też nie należy do przyjemnej jazdy.

Wielka Czantoria rowerem w zimę
Wielka Czantoria rowerem w zimę

Lód

Najczęściej pojawia się od połowy podjazdów w dół, jest to efekt popołudniowego słońca który roztapia śnieg i przymrozków kiedy słońce zachodzi. O ile oblodzona powierzchnia jest chropowata, raczej bez problemu można po niej przejechać. Na gładkie powierzchnie nie ma mocnych, trzeba uważać.

Zalety jazdy rowerem w zimę

Zastanawiałem się już nie raz, czy jest coś takiego co można by nazwać zaletami jazdy rowerem po górach zimą. I dosyć słabo to wygląda. Jeżdżenie zimą rowerem po górach może okazać się bardzo fajnie o ile zgra ale się kilka elementów. Przede wszytki ”dobre szlaki” i pogoda. Warto też wspomnieć, że wbrew ogólnej opinii jazda zimą jest stosunkowo bezpieczna. Ważne aby pokrywa śniegu była odpowiednia. Jednym z pozytywów jest to, że możemy wyjść na rower i być w górach. Podstawową rzeczą jest to, żeby to lubić.

Równica rowerem w zimę
Równica rowerem w zimę

Zimowe trasy rowerowe w Beskidzie Śląskim

Beskid Śląski możemy przejechać w wzdłuż i wszerz latem. Sytuacja komplikuje się zimą, a dokładniej wtedy, kiedy leży śnieg. Nie mam na myśli tu kilku centymetrów, tylko kilkadziesiąt, skrajnie kilka metrów. To co najbardziej przeszkadza w jeździe rowerem po górach w lato, zimą można powiedzieć, że jest zbawieniem. Dokładniej chodzi i pieszych turystów, którzy ładnie udeptują nam drogę. Wszystkie mało uczęszczane szlaki z góry skazane są na porażkę, bo o ile ktoś coś wydeptał, to przeważnie jest to ścieżka szeroka na 30cm w której utrzymanie się jest bardzo ciężkie, niestety poza nią koło się zapada. Identyczna sytuacja wygląda na ciasnych singlach.

Drugie zbawienie na które możemy liczyć to, odśnieżarki i samochody, które działają na podobnej zasadzie co piesi. Oczywiście odśnieżarki i samochody nie wszędzie dojeżdżają, więc planowanie górskich tras zimą jest mocno ograniczone. Podstawowa zasada jest taka, że im wyżej tym śniegu więcej. Trasa zimą powyżej 1000m n.p.m, raczej niewiele ma wspólnego z jazdą. Podsumowując, na zimowe kręcenie po górach najlepiej wybrać szlaki szerokie, najczęściej uczęszczane, oraz odcinki dróg odśnieżanych, a te najczęściej prowadzą do schronisk lub na przełęcze.

Zima rowerem w Beskidach
Zima rowerem w Beskidach

Zdjęcia i filmy kontra rzeczywistość

W ostatnich latach coraz więcej osób daje się namówić na jazdę rowerem po górach za sprawą fajnych zdjęć i przebitek wideo. Niestety w większości przypadków są to urywki wyrwane z kontekstu, kilka, kilkanaście minut z nawet kilku godzinnej męczarni. Pchanie roweru w zapadającym się śniegu, czy pedałowanie w miejscy próbując zjechać,  nie do końca ma odzwierciedlenie w uśmiechach ze zdjęć. Aby zimowa trasa okazała się czymś przyjemnym, bez wątpienia trzeba mieć sporo szczęścia i dobrze zaplanowaną trasę i doświadczenie, które pomoże ocenić czy jechać w lewo czy w prawo.

Czy w górach na rowerze zimą jest fajnie? Nie! No chyba, że to lubisz to tak! 

 

 

3 komentarzy

Ładnie napisane: „Główną zaletą jest to, że jest fajnie”. Jest zajefajnie! Jeśli tylko pogoda i trasa łaskawe (brak świeżego śniegu, najlepiej twarda skorupa i/lub wydeptane drogi), to jeździ się wspaniale. Udany zimowy przejazd po górach pamięta się długo – jest trudniej niż latem, ale przyjemność potrafi być ogromna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się do newslettera | Polityka Prywatności