Bulls e strteam
Bulls e strteam konkretnie w moim przypadku wersja AM3. Przez długi czas wstrzymywałem się z dzieleniem opinią o tym rowerze, bo w sumie można pewne niedociągnięcia zrozumieć inne uznać za czepienie. Ale niestety co jakiś czas w rowerze wychodzi jakiś kwiatek, obecnie padło tylne koło… więc podsumuje zakup, oraz rower po niepełnym sezonie w górach +- 1000km.
Na wstępie warto zaznaczyć, że cena katalogowa to 29tyś. Nie piszę tego w celu żeby się chwalić, bo zapłaciłem za niego sporo mniej, tylko by zobrazować jak kuriozalne są ceny i towar, który za nie dostajemy.
Jadę po nowy rower
Jest miło i przyjemnie przy zakupie. A może kawka, cukiereczki , ciasteczka… brakowało tylko czerwonego dywanu… Po co o tym wspominam? Bo przy wizycie serwisowej już tak przyjemnie nie było ale, o tym za chwilę. Oglądam rower, pierwsze co mi nie pasuje to hamulce, kaseta, przerzutka co innego w opisie co innego w rowerze. No dobra to części eksploatacyjne za niedługo się wymieni, nie ma co się czepiać.
No to ruszamy w góry
Na pierwszej trasie zawieszenie zaczęło skrzypieć jak by było zatarte. Na szczęście po umyciu i kapnięciu oliwki przestało. Druga trasa trzeszczą stery. Było trzeba zrobić serwis. W środku wszystko oczywiście suche. Kolejne kilka tras, coś zaczyna stukać w korbie. Okazało się, że śruba mocująca silnik do ramy się odkręciła. Przednie koło od pierwszych tras stoi w garażu, bo tarcza połowę trasy brzęczy i nic z tym się nie dało zrobić. Na wstępie wszystkie śruby w rowerze oczywiście było trzeba posprawdzać i kilka dokręcić.

Zrób to sam
Podsumowując Bulls e strteam po tych kilku pierwszych trasach, to jakieś nieporozumienie. Nie wyobrażam sobie jak bym miał z każdą z tych rzeczy jechać ponad 100km do sprzedawcy na serwis i czekać nie wiadomo ile czasu. Rower po prostu zamiast jeździć to by stał w serwisie.
Widziały gały co brały
O ile rower jest wygodny i całkiem dobrze się na nim jeździ to muszę wspomnieć o zawiasie i mocowaniu zacisku. Przemyślane konstrukcje… Zawias którego nie można dobrze wyczyścić po trasie! Wyżłobić miejsce na zacisk zamiast cofnąć go kilka cm dalej ? Spoko ale żeby zmienić klocki trzeba wykręcić cały zacisk bo śrubę/zawleczkę zasłania rama.

Pierwszy serwis
Na wyświetlaczu pojawiła się czerwona dioda. Z instrukcji wynika że trzeba wymienić, ale nie pisze co :). Pojechałem do serwisu. Już bez kawki i cukierków, ewidentnie odmienna atmosfera. Rower podłączony, żadnych błędów diagnostycznych. Nasłuchałem się jakiś głupot, że jak zakryję tą diodę to nie będzie świecić. Oczywiście mogłem zostawić rower na warunkach gwarancji i czekać… Czy uznają czy nie a i jeszcze trzeb czekać na części. Z rozmowy ewidentnie było pod górkę. A przecież rower jeździ…
Piasta
Na ostatniej trasie coś zgrzyta w tylnym kole. No to serwis, wstępnie widzę że kaseta pływa na bębenku ale to nie przyczyna hałasów. Próbuję odkręcić konusy żeby zrzucić bębenek. No i mamy pęknięta oś piasty.
Obecnie jeszcze coś zaczęło stukać, ale jeszcze nie namierzyłem czy to od silnika czy przednie koło…. Żenujące jest to, że w drogich rowerach montują takie same dziadostwo co w rowerach za 2-4tysiące.
Na Bullsa e strteam przesiadłem się z Rockraidera E-EXPL,tam przynajmniej wiedziałem skąd brała się niska cena. W stosunku do jakość była odpowiednia. Po przejechaniu 2500km złego słowa na ten rower nie powiedziałem.

Opinia o Bullsa e strteam
Gdybym za tego bulls zapłacił katalogowo lub miałbym go wozić za każdym razem do serwisu to była by to katastrofa! Mam nadzieję, że nie będę musiał aktualizować tego wpisu.
Piona!

